poniedziałek, 12 grudnia 2022

Kwiat z tropików - symbol Bożego Narodzenia


Czas na gwiazdę! W grudniu, poczynając od św. Mikołaja możemy nabyć w sklepach roślinę doniczkową zwaną Gwiazdą Betlejemską. Jest piękna i niezwykła, jej najpierw zielone, a wyżej czerwone liście układają się w kwiat wielkości dużej gwiazdy. Ta zielono-czerwona kolorystyka to znak firmowy Bożego Narodzenia...

Poinsecja (tak brzmi botaniczna nazwa rośliny) jest w grudniu wszędzie widoczna, a przecież pochodzi z tropików! Jednak tak świetnie komponuje się z choinką, bombkami i innymi dekoracjami Bożego Narodzenia, że łatwo o tym zapomnieć...  Dlatego wielkie było moje zdziwienie, gdy dawno temu, podczas styczniowej wyprawy na Teneryfę, zwiedzając jakieś miłe małe miasteczko, ujrzałam cały zagajnik… gwiazd betlejemskich rosnących sobie ot tak, na skwerku! Co więcej, rośliny były naprawdę „słusznego” wzrostu, gdyż znacznie mnie przewyższały, niczym krzewy. Tymczasem te doniczkowe, znane u nas, mają najwyżej pół metra wysokości! 

Wtedy tam, na Teneryfie, długie łodygi bez liści, za to z czerwienią na końcach nie były jakoś specjalnie dekoracyjne, zobaczcie zresztą zdjęcie poniżej. Zrobiłam je właściwie innej dziwacznej roślinie – kwitnącej dracenie, agawie? Tuż obok kwiatostanu, który przypomina trąbę słonia, sterczą rachityczne Gwiazdy Betlejemskie… Gdybym nie podpowiedziała, pewnie byście ich nie dostrzegli...


Tu może będzie je lepiej widać:

Dużo później dowiedziałam się, że roślina pochodzi z Ameryki Środkowej i dorasta nawet do 3 metrów! To właśnie było doskonale widać na Teneryfie. Nigdzie jednak nie wspomina się, że Gwiazdy Betlejemskie występują także na Wyspach Kanaryjskich... Zwyczaj dekorowania za jej pomocą domu przywędrował z Ameryki Środkowej. Aztecka legenda głosi, że ten płonący czerwienią kwiat jest zabarwiony krwią bogini, której serce pękło z miłości. Poinsecja jest kuzynką wilczomleczy (roślin podobnych do kaktusów). Nazywana jest również wilczomleczem nadobnym, po łacinie - Euforbia pulcherrima. Termin  poinsecja pochodzi od nazwiska ambasadora Meksyku - Joela Poinsettego – dyplomaty, który był także botanikiem i odkrył tę roślinę dla Europejczyków. Z kolei nazwa wilczomlecz bierze się z obecności silnie drażniącego skórę soku (mleczka), który wycieka przy drobnym nawet uszkodzeniu  rośliny. Zależnie od rejonu, gwiazdy są albo cały czas zielone (tam, gdzie jest wilgotno), albo - w okresie suszy - zrzucają część liści. Na przykład w Gwatemali, położonej blisko równika, wilczomlecz nadobny kwitnie przez kilka miesięcy w roku. Hodowcy nazywają poinsecje roślinami krótkiego dnia, dlatego zasłaniając szklarnię można dowolnie sterować ich kwitnieniem. Gwiazdy Betlejemskie uprawia się w temperaturze około 20 st. C. Od połowy października przez 14 godzin dziennie trzymane są w ciemności. Wilgotność powietrza musi osiągać prawie 70 proc. W grudniu zaczynają zabarwiać się przykwiatki i rośliny są gotowe do sprzedaży. Aby nie były za duże, stosuje się środki powodujące skarlanie roślin. Osiągają one wówczas mniejsze rozmiary i są gęściejsze. Poinsecji jako roślinie ciepłolubnej szkodzi temperatura poniżej 15 st. C, dlatego podczas zakupu na czas transportu trzeba ją dokładnie owinąć papierem lub folią i postawić na oknie w domu, by oszczędzić jej szoku termicznego. Objawy przechłodzenia rośliny to przede wszystkim żółknięcie i opadanie liści. Poinsecje nie znoszą przeciągów, a także suchego powietrza - gubią wtedy dolne liście i stają się łyse. Najwyraźniej więc roślinom, które widziałam w naturze na Teneryfie brakowało właśnie wilgoci! Trzeba je też regularnie podlewać i zapewnić im światło. Po kilku tygodniach od grudniowego zakupu kolorowe przykwiatki bledną, a część liści opadnie. Jest to normalne, bo po kwitnieniu rośliny te odpoczywają. Jeśli chcemy, by dalej zdobiła nasze mieszkanie, powinniśmy ją po przekwitnięciu (mniej więcej w marcu), silnie skrócić, tak aby na pędach pozostały 3-4 pąki. Dobrze jest także przenieść ją do chłodnego (14 st. C) pomieszczenia. W tym czasie kwiat nie rośnie, może obejść się bez światła i nie należy go podlewać. Po ok. dwóch miesiącach przesadzamy roślinę do świeżej ziemi torfowej i umieszczamy w widnym, ciepłym miejscu. Pozbawioną liści poinsecję obficie podlewamy ciepłą wodą. Po kilku tygodniach zaczynamy ją zasilać nawozami. Musimy ciągle pamiętać, że jest ona rośliną tropikalną i powinna mieć jak najwięcej wilgoci w powietrzu. Gdy tylko wytworzy młode pędy z 4-5 liśćmi, możemy je przyciąć, dzięki czemu silniej się rozkrzewi. W listopadzie musimy przygotować kartonowe pudło i przez 30-40 dni przed Gwiazdką regularnie zakrywać roślinę na 14 godzin dziennie. Powinniśmy jednak liczyć się z tym, że uprawiana w mieszkaniu będzie znacznie mniej kolorowa niż ta z kwiaciarni.

Trująca i niebezpieczna? 

Wyczytałam też informację, że jest to roślina trująca! Trochę to pomówienie – wprawdzie jak wszystkie gatunki wilczomleczy gwiazda betlejemska zawiera sok o drażniącym działaniu dla skóry, ale nie jest on trujący. Natomiast u osób o wrażliwej skórze może powodować miejscowe zaczerwienienie. Naprawdę groźny staje się wtedy, gdy dostanie się do oka. Powinno się wówczas przemyć je dużą ilością wody i zgłosić do okulisty.

Gwiazda Betlejemska

Cieszmy się jednak urodą tej tropikalnej rośliny, która staje się obok choinki, kolejnym symbolem najpiękniejszych świąt w roku! Jeśli będziemy o nią dbać, Gwiazda Betlejemska ponownie uraduje nas w następnym grudniu, a w międzyczasie możemy przecież zaplanować podróż na Teneryfę, by zobaczyć, co to za gigant, ta poinsecja!