sobota, 15 czerwca 2019

Księżycowa twarz

Od 3 dni biorę lek (zewnętrzny), który w skutkach ubocznych ma wypisaną w ulotce "księżycową twarz". Domyślam się tylko, o co chodzi, bo gdy wpisałam hasło w googlach wypadała nienaturalnie opuchnięta twarz Ewy Minge...

Co rano z niepokojem przyglądam się więc sobie w lustrze. Oczywiście już na drugi dzień po przeczytaniu ulotki wydawało mi się, że moja twarz stała się okrąglejsza niż zwykle, no ale szukałam potwierdzenia u otoczenia.
Otoczenie nie widziało mnie 4 dni, więc było dobrym elementem porównawczym. Pytam więc z drżeniem serca Andrzeja, czy nie zauważył jakiejś zmiany na moim obliczu.
- Jakiej zmiany? - konkretyzuje.
- No, czy nie mam czasami księżycowej twarzy? - dociekam.
- Wyglądasz wprawdzie nie z tej ziemi, ale czy akurat z księżyca jesteś - to ja nie wiem!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz